Szkicownik – kwiecień 2018

Szkicownik - kwiecień 2018

Kwiecień był dla mnie miesiącem eksperymentów. Pierwszy raz od trzech lat wyciągnęłam akryle i zmalowałam chyba najgorsze płótno w życiu. Zapraszam na rysunkowe podsumowanie miesiąca.

Na samej górze widzicie akwarelę, którą zrobiłam całkiem niedawno. Podoba mi się malowanie ostrych, kontrastowych plam tak, że cienie przykrywają część obiektu. Właśnie to chciałam uzyskać w tym portrecie. Na początku chciałam postawić tylko na czerń, ale ten błękit wygląda ciekawiej.

Szkicownik - kwiecień 2018

Przedstawiam Wam akryl na płótnie, który dobrze wyglądał na etapie szkicu. Potem nałożyłam kilka warstw pędzlem. Nie byłam zadowolona z efektu, więc sięgnęłam po szpachlę. Po całym dniu szpachlowania doszłam do wniosku, że to jednak nie mój żywioł. Dawno temu obiecałam, że będę tu pokazywać wszystkie projekty, także te nieudane, więc pokazuję. Miała być interesująca kobieta, a wyszedł Michał Szpak…

2 fazy point

Szkicownik - kwiecień 2018

Kolejny rysunek to pointy. Po lewej widzicie pierwszy etap, jeszcze przed zmiękczeniem kresek. Po prawej znajduje się finalna wersja. Podoba mi się to, że udało mi się zaznaczyć błysk na taśmie na kostce baletnicy. Do udanych zaliczam też marszczenia na pointach. Wierne oddanie pofałdowania materiału zawsze było dla mnie wyzwaniem.

Szkicownik - kwiecień 2018

Ostatni portret przedstawia kolejne eksperymenty z rysunkiem włosów. Z jednej strony, chcę by było widać ich charakter, a z drugiej chcę zminimalizować czas poświęcony na tę cześć rysunku. Efekt oceńcie sami.

Jeśli chcecie być na bieżąco z moimi rysunkami to zapraszam na mojego Instagrama. Na stories pokazuję etapy pracy.

Poprzedni Szkicownik znajdziecie tutaj.