Szybki szkicownik

Szybki szkicownik

Styczeń jest dla mnie bardzo monotematycznym miesiącem i wiem, że dopóki nie skończę studiować ten stan się nie zmieni. Mam dla Was szybki szkoicownik składający się z tego co udało mi się narosować pomiędzy nauką do kolejnych egzaminów.

Początek roku upływa mi na nauce, dlatego wszelkie podsumowania (poza tym rysunkowym, które możecie znaleźć tutaj) zostawiam sobie na „po sesji”. Na zmianie w priorytetach najbardziej cierpi mój blog, ale spokojnie nie planuję go wygasić, tylko chwilowo mój czas pochłaniają inne rzeczy.

Nie przedłużając, zacznę od końca. Poniżej widzicie rysunek, który powstał jeszcze w grudniu. Pierwszy raz udało mi się uzyckać takie rozedrganie kreski. Strasznie spodobał mi się ten efekt. Wygląda trochę jak rysunek węglem. Twarz i włosy wyszły ok, ale najbardziej podobają mi się ramiona i ubranie. Udało mi się pokazać światło padające z prawej strony, które wydobywa bryłę ramion i dekoltu.

W drugim rysunku starałam się nadać kresce podobne rozedrganie, ale w trochę bardziej miękkim wydaniu. Będę jeszcze pracować nad tą techniką bo czuję, że mogę z niej dużo wycisnąć. Jestem przygotowana na to, że wyniki kolejnych eksperymentów mogą mnie nie zadowalać, bo to proces. Taki stosunek mam do pierwszego rysunku.

 

Szybki szkicownik

Jak mija Wam styczeń? Robicie postanowienia, podsumowania i plany czy pozwalacie rzeczom toczyć się swoim torem?

Do zobaczenia po sesji 🙂