Odkrycia maja – Cloverfield lane 10, Penny Dreadful, Straż! Straż!

Odkrycia maja - Cloverfield lane 10, Penny Dreadful, Straż! Straż!

Długi weekend to idealny czas na nadrobienie kulturalnych zaległości. Jeśli zastanawiacie się co zobaczyć lub przeczytać w ciągu tych kilku dni to zapraszam na trzy krótkie recenzje: filmu Cloverfield lane 10, serialu Penny Dreadful i książki Straż! Straż! Terrego Pratchetta.

Odkrycia maja - Cloverfield lane 10, Penny Dreadful, Straż! Straż!

Cloverfield lane 10

Nareszcie znalazłam film w którym główna bohaterka nie pakuje się w kłopoty na własne życzenie. Walczy o życie tym co ma pod ręką, zamiast potykać się o własne nogi. Zawdzięcza wszystko sobie, a nie fabularnym zbiegom okoliczności. Thriller w postapokaliptycznym klimacie, który trudno mi było przyporządkować do konkretnego gatunku. Dla mnie to horror, przechodzący w sci-fi.

Ta historia całkowicie mnie wciągnęła. W Cloverfield lane 10 prawie do końca nie wiemy, co jest prawdą, a co chorym wymysłem Hawarda. Czy Michell powinna być wdzięczna za to, że ją uratował czy wiać gdzie pieprz rośnie. Nawet jeśli są tam kosmici.

 

Odkrycia maja - Cloverfield lane 10, Penny Dreadful, Straż! Straż!

Penny Dreadful 3

Trzeci sezon serialu, który ma w sobie wszystko, co miłośnicy kina grozy lubią najbardziej. Twórcy gładko wpletli w fabułę historię Frankensteina, pojawia się w nim Van Helsing, a nawet doktor Jekyll. Rdzeniem tej historii jest Vanessa – kobieta do której lgną wszystkie ciemne moce. Na dodatek akcja dzieje się w wiktoriańskim Londynie. Tym razem główna bohaterka musi sama stawić czoła demonom.

Straż! Straż!

Jedna z niewielu książek, które przeczytałam dwa razy. Książki Pratchetta zawsze wprawiają mnie w dobry nastrój, a ta działa ze zdwojoną siłą. Jest coś ujmującego w opowieści o kapralu Marchewie – pierwszym ochotniku w Straży Ankh-Morpork, który robi co może by w mieście zapanowało Prawo i Porządek. Lubię to w książkach Pratchetta, że mimo czytania ich w przypadkowej kolejności tworzą kompletny obraz miasta.

Macie książkę lub film, która zawsze poprawia Wam humor?

Poprzednie odkrycia znajdziecie tutaj i tutaj.

 

  • Wiem, że to oklepane, ale mi nic tak nie poprawia humoru jak obejrzenie po raz setny Friends 🙂 Nie czytałam jeszcze książek Pratchetta, muszę szybko to zmienić!

  • Uwielbiam radosne filmy i to one poprawiają mi najczęściej humor. Na przykład Praktykant z Robertem De Niro albo To skomplikowane z Maryl Streep. Polecam, jeśli to Twoje klimaty :).

    Nie znam tego serialu, ale wiktoriański Londyn brzmi nieźle! 🙂

  • Nie słyszałam do tej pory o tym autorze. Z książek klasyków uwielbiam Przeminęło z wiatrem :).

  • August Ciechociński

    Straż! Straż! przeczytałem za małolata około 2000 roku. Pamiętam, że tę książkę ludzie strasznie zachwalali, a mnie rozczarowała

    • A masz jaką książkę, którą zachwalasz?

  • Z omawianych przez Ciebie pozycji znam (niestety) tylko jedną — film „Cloverfield lane 10”. Co poprawia mi najczęściej humor? Nic nie działa nam mnie tak dobrze, jak przypomnienie sobie któregoś odcinka bądź samego performance’u z GLEE. Cheesy? Mocno, ale i tak ubóstwiam.

  • Nie znam niczego z powyższych, a to znak że chyba trzeba to sprawdzić 🙂 hmmm zastanawiam się jaka książka poprawia mi humor, ale pech chciał, że nie mam głowy do nazw i tytułów..

  • Cloverfield lane 10 – brzmi tak ciekawie, że zapragnęłam obejrzeć 🙂 Serialu nie znam i chyba wolałabym, żebyś trochę wprowadziła w fabułę (tak, wiem, że to 3-ci sezon). Co do Pratchetta – zaczytywałam się kiedyś w nim. A części, w których występowała straż były moimi ulubionymi (Marchewa <3).

    • Jeśli chodzi o serial to w samym środku mamy Vanessę, kobietę zmaga się z chorobą psychicznym/opętaniem. Później okazuje się, że demony które ją dręczą nie są tylko w jej głowie…

  • Laura

    Obejrze Cloverfield 🙂 A humor poprawia mi zawsze Miłość w czasie zarazy 🙂 Pratchetta próbowałam czytać ale nie przebrnęłam więcej niż przez jedną książkę Miss Laura

  • Kasia

    Cloverfield lane 10 widziałam, ale jakoś specjalnie nie przypadł mi do gustu. A reszty nie wiedziałam wszystko przede mną 🙂

  • O, postapo, to moje klimaty, więc może skusze się na propozycję numer jeden. Od seriali trzymam się z daleka, bo kradną czas 😉 Książki kocham, ale lista długa. Choć – i tu biję się w pierś – Pratchetta jeszcze nie czytałam. Kiedyś trzeba będzie to zmienić.
    /Pozdrawiam,
    Szufladopółka

  • Każda z Twoich propozycji jest fascynująca! Penny Dreadfull zaczęłam kiedyś oglądać i chociaż kocham klimat wiktoriańskiej Anglii zupełnie nie mogłam się wciągnąć. Na pewno dam serialowi jeszcze jedną szansę i z pewnością zobaczę film 🙂

  • Women’s World

    Proponujesz ambitne pozycje kulturalne i bardzo dobrze 🙂 Chętnie sięgnę po Straż! Straż! 🙂

  • Film i serial nie w moim guście, ale ostatnio wiele razy natykam się na polecenia książek Pretchetta, więc chyba w końcu się skuszę – dzisiaj idę do biblioteki, więc poszukam, dzięki 🙂

  • Pingback: Odkrycia maja – Cloverfield lane 10, Penny Dreadful, Straż! Straż! | FlyB - Moda i Uroda()

  • Lubię fantastykę, kocham czytać 🙂 nie mam ulubionej książki na poprawę humoru, w zależności jak się czuję po odpowiednią książkę sięgam 🙂

  • Mnie zawsze poprawiają humor: Friends <3
    ps.Ciekawe pozycje- zwłaszcza ten film, gdzie go dorwać? 😉

  • Pingback: Odkrycia czerwca - GLOW, Wonder Woman, Orange is the New Black | theoddshoes()