Jak znaleźć dobry second hand

Jak znaleźć dobry second hand

Każdy ma swoje hobby. Jedni lubią hazard, a inni (tak jak ja) buszują w second handach. Dzisiaj mam dla Was wpis o tym jak znaleźć dobry second hand, bo niestety nie jest to takie proste. Wiem, że ciucholandy mają równie wiele zwolenników, co przeciwników. Jeśli należysz do tych drugich, to nie namawiam. Śmiało scrolluj dalej lub wróć innym razem.

Second handy to temat rzeka. Sama nadal nie rozgryzłam dlaczego niektórym prawie za każdym razem trafiają się perełki z jedwabiu, a innym ciągle poliester w rozmiarze 44. Jednak zanim cokolwiek kupicie powinniście wziąć pod uwagę kilka kwestii.

Jak rozpoznać dobry second hand

Kiedyś powiedziałabym, że głównym kryterium jest lokalizacja. Nie byłam zbyt wybredna, grunt żeby było po drodze. Teraz mam trochę inne podejście. Ciucholand to nie butik, mimo tego powinien spełniać pewne standardy, a brak chociaż jednego to u mnie dyskwalifikacja.

Musi być czysto

Nie wymagam drewnianych wieszaków pasujących do wystroju. Jednak jeśli widzisz kurz i brudną podłogę to wiedz, że coś się dzieje. Nie przeszkadza mi PRL-owska lamperia ani niepasujące do niej kafelki. Ubrania powinny wisieć na wieszakach, a nie walać się po kątach. Osobiście nie lubię zbyt wypchanych secondhandów, wchodząc do takiego miejsca mam wrażenie, że nikt tam nie kupuje, a to jest zastanawiające…

Jak znaleźć dobry second hand

Zapach

Wielu osobom przeszkadza sam zapach lumpeksów, tak jak mi piżma w Massimo Dutti. Tego typu miejsca specyficznie pachną, ale nie mogą śmierdzieć. Jeśli zapach Ci przeszkadza, mimo tego, że Twój nos nie należy do wrażliwych, wyjdź. Istnieje ryzyko, że nie spierzesz takiego odoru, więc po co wydawać na niego pieniądze.

Widzisz mole? Uciekaj!

Ten punkt nie ogranicza się tylko do moli, które są w stanie zjeść wszystko co organiczne. Jeśli widzisz jakiekolwiek żyjątka w sklepie, odwróć się i biegnij. Licząc na to, że nie zainfekowały Twojego ubrania.

Mam nadzieję, że te trzy wskazówki pomogą Ci znaleźć idealny second hand. Widziałam wiele wpisów o tym jak kupować w tego typu miejscach. Napiszcie mi w komentarzu jeśli chcecie poznać moją strategię.

  • To prawda, zaniedbane second handy to coś okropnego! Nie chodzę już w Warszawie po lumpkach, bo ceny podskoczyły w górę tak koszmarnie, że to się po prostu nie opłaca – na wyprzedażach w centrach handlowych wychodzi taniej…

  • ostatnio bardzo rzadko bywam w second handach, ale jeśli już zaglądam, to właśnie do takich, które spełniają podane przez Ciebie kryteria 😉 porządek w sklepie i zapach tam to dwie najważniejsze cechy, na które od razu zwracam uwagę.

    • Też rzadko tam zaglądam, więc staram się wybierać te które przynajmniej wyglądają obiecująco 😉

  • Nie wiem dlaczego, ale mnie generalnie odstraszają takie miejsca, chociaż mam znajomych którzy się tylko tam ubierają, wyglądają spoko i są zadowoleni. Co kto lubi, jak widać 🙂

  • Nigdy nie kupowalam w second-handzie, chociaz podobno w Paryzu mozna naprawde znalezc perelki. Musze sie zmobilizowac i wyruszyc na poszukiwania. Twoj wpis na pewno sie przyda w stwierdzeniu, czy dany sklep jest warto odwiedzin.

  • Ja muszę mieć dobry dzień na łowy – wtedy trafiam na cuda z metką i idealne kreacje 🙂 Jednak jest pewien minus – czasem te cuda okazują się być za małe i nie mogę tego przeżyć xD

    • Ja tak mam w drugą stronę 😉 boli za każdym razem

  • agnesssja

    Dobre wskazówki, dawno mnie tam nie było muszę się zatem wybrać 🙂

    agnesssja.blogspot.com

  • Za każdym razem kiedy wchodzę do Massimo Dutti mam wrażenie, że oni tam hodują świnki morskie 😀 ten zapach jest okropny.
    Moli w szmateksie jeszcze nie zaobserwowałam. Na szczęście.

  • Bardzo praktyczne wskazówki. Wbrew pozorom, kupując ubrania w second handach, wcale nie musimy zgadzać się na brak szacunku. Bo, cokolwiek firma nie miałaby do zaoferowanie, brud to wyraz braku szacunku do klienta. I to chyba podstawowa zasada, tuż obok uprzejmości.

  • Angelika Stefanowska

    Ja bardzo lubię chodzić do second hand. Bardzo fajne rady, ale osobiście gdybym widziała mole, brak szacunku itd to wyszłabym stamtąd i nie wróciłabym więcej.

  • Tomasz Lesicki

    Jutro dziewczyna mnie zaciąga do osiedlowego lumpa:) chyba będę tragarzem:D

  • Hehe, tak się składa że rodzina prowadzi sieć lumpexów w Wawie;).
    Kojarzysz może Wzorcownie? 😉

  • Uwielbiam sklepy z odzieżą używaną, przeglądanie, oglądania i buszowanie między wieszakami ubrań to coś co mnie odstresowuje 🙂 nie raz znalazłam świetne, markowe rzeczy za grosze i to jeszcze bardziej motywuje to szperania w tego typu sklepach 🙂
    Rady faktycznie przydatne, bo jeśli któryś z tych punktów charakteryzuje lumpeks to bardzo prawdopodobne, ze nic konkretnego się tam nie znajdzie a tylko straci czas i nerwy 🙂