Zabiłam Hannah Baker

Zabiłam Hannah Baker

Wiele moich wspomnień ze szkoły się zatarło, ale dwie rzeczy doskonale pamiętam. Śmiech i ciszę. Ciszę, gdy wchodziłam do pokoju i nagle wszystkie rozmowy milkły. Śmiech za moimi plecami i ukradkowe spojrzenia, które czasami chwytałam żeby sprawdzić czy sobie tego wszystkiego nie uroiłam.

Dorastanie jest bolesne. Chyba tylko popularne dzieciaki twierdzą potem, że to był najlepszy okres w ich życiu. To czas w którym niby jesteśmy ludźmi, tylko nie do końca się nas tak traktuje i sami często nie traktujemy siebie nawzajem po ludzku.

Grałam w tym dramacie każdą z ról. Byłam dziwakiem z którym nikt nie chciał się zadawać, przedmiotem krzywdzących plotek. Ale sama też bywałam złośliwa lub wręcz wredna, odreagowując swoje kompleksy na osobach, które wydawały się słabsze. Sceny 13 Reasons Why dzieją się w każdej szkole i nigdy nie wiemy, czy to właśnie nasze słowa przeważyły szalę pomiędzy życiem, a śmiercią.

Zabiłam Hannah Baker

Nazwał Was ktoś, kiedyś szmatą, dziwką, pedałem? Kto z Was padł ofiarą plotek odzierających z godności lub był traktowany jak rzecz, nie człowiek? Witajcie w klubie. Wiem, że będąc dorosłym trudno przyznać się do tego, że na pewnym etapie życia byliśmy bezbronni. Ale im bardziej to wypieramy, tym większą władzę nad nami ma przeszłość.

To się nigdy nie skończy

Nastoletni mózg jest inny niż ten dorosły, dlatego mając kilkanaście lat byłam pewna, że to się nigdy nie skończy. Nikt mnie nie polubi, bo zadawanie się ze mną zawsze będzie wiązało się z towarzyską banicją. Nie dowiem się jak to jest być akceptowanym. Bagatelizowanie moich rozterek przez dorosłe otoczenie nie pomagało.

Chyba częściowo wyparłam z pamięci przełom podstawówki i gimnazjum, bo nie pamiętam jakim cudem przetrwałam tamten okres. Fakt, że nie znam osobiście żadnej Hannah Baker uważam za niespotykany zbieg okoliczności. Tak samo jak to, że nie podzieliłam jej losu. Rocznie w Polsce podejmuje próby samobójcze nawet 6 tys. dzieci i nastolatków części z nich się udaje. Większość tych przypadków łączy zdziwienie jakie ogarnia otoczenie. Bo to przecież było szczęśliwe dziecko, często z dobrą rodziną i ocenami.

Hannah Baker – nawet nie wiesz, że ją znasz

Moja historia nie była szczególnie dramatyczna, jednak to uczucie pustki, gdy jest Ci już wszystko jedno, jest mi dobrze znane. Jeżeli też je znasz to wiedz, że nie musisz przechodzić przez to sam. Jeśli jesteś gotowy dać życiu jeszcze jedną szansę to tutaj znajdziesz fachową pomoc. Jeżeli to za dużo zawsze możesz napisać do mnie na ewa@theoddshoes.com żeby pogadać, bez oceniania.