Jak przetrwać wiosenne przesilenie

Jak przetrwać wiosenne przesilenie

Też tak macie, że całą zimę czekacie na wiosnę, a gdy pojawiają się pierwsze promienie słońca to nie macie na nic sił? Jeśli wam też się to zdarza to nie musicie się martwić – to normalne. Okazuje się, że nasze organizmy nie potrafią tak szybko przestawić się na wiosenne obroty i mogą reagować sennością, bólem głowy, osłabieniem oraz złym samopoczuciem. Mam dla Was kilka wskazówek jak przetrwać ten czas.

Podziwiam ludzi, którzy z nadejściem wiosny wyciągają rowery lub ciuchy do biegania. Ja cały swój wysiłek wkładam w to żeby nie zasnąć. Ambitne plany idą w odstawkę, a fakt że niczego nie zawalam zaliczam do cudów. Pierwszą rzeczą, która może sprawić, że łatwiej nam będzi znieść ten czas jest:

Planowanie i odkładanie

Brzmi jak oksymoron, ale ma swój sens. Nie ma co mnożyć zadania, jeśli i tak nie będziemy w stanie się z nimi uporać. Ale lepiej mieć to pod kontrolą i robić tylko to, czego nie da się odłożyć na bardziej produktywny czas. Cała reszta może poczekać.

Jak przetrwać wiosenne przesilenie

Dbanie o siebie

Lekka dieta z dużą ilością warzyw nie zaszkodzi. Z wahaniami hormonalnymi jakie pojawiają się w tym czasie pomogą się uporać regularne spacery. Jest też wskazane picie dużej ilości wody. Jednak nie ma co się łudzić, że duża porcja nowalijek przegoni wiosenną chandrę. Pewnie nie, ale za to przebrniemy przez nią w lepszej formie.

Odpuszczanie

Wiosna jest czasem, gdy wielu ludzi przypomina sobie o noworocznych postanowieniach i postanawia w końcu je wdrożyć. Zaczyna trenować nowe rzeczy lub bierze na siebie nowe projekty. Jednak jeśli utrzymanie się w pionie wymaga ogromnego wysiłku to lepiej dać sobie spokój i naładować baterie.

Wiosenne przesilenie ma tylko jeden plus – mija. W ciągu kilku tygodni nasze organizmy dochodzą do hormonalnego ładu i znów możemy podbijać świat. Jakie są Wasze sposoby na przetrwanie wiosennego przemęczenia? 

Jeśli chcecie dowiedzieć się jak przetrwać grypę/przeziębienie zapraszam tutaj.

fot. Pham Trung Kien, Michael Gaida

 

 

  • Danuta Brzezińska

    Wiosna to cudowny czas, zaczyna się chcieć i wszystko wydaje się proste. Rady trafione, właśnie je stosuje. A krokusy prześliczne.

  • no oby minęło jak najszybciej 😀 bo mam wielkiego lenia 😀

    • U mnie mija powoli, trzymam za Ciebie kciuki ?

  • Martyna Cieslinska

    Na mnie to już te piękne krokusy zadziałały. Trzeba cieszyć się słońcem, dłuższym dniem i życiem :] Pozdrawiam
    Martyna z http://www.wpuszczonawmaliny.blogspot.com

  • Tomasz Lesicki

    Ważne, żeby umieć odpuszczać 🙂

  • napiecyku

    Odpowiednia dieta, to jest chyba najlepszy sposób na wiosenne przesilenie 🙂

  • Najważniejsze to zachować równowagę w głowie, reszta przyjdzie sama 😛

  • No tak, ja też nie mam tej lekkości w wbijaniu się w dresy i tak po prostu ruszeniu do przodu. Ale to prawda, że wiosna tak jakoś działa motywująco, ma się ochotę na zmiany, na te tzw. wiosenne porządki 😉

    • Potem tak ? całe szczęście zaczynam przechodzić do tej lepszej części wiosny

      • ☺ ja chyba właśnie też 😉

  • Ja to nie wiem o co chodzi z tym przesileniem… bo osobiście to jakbym się szaleju najadła, jak tylko pojawi się pierwsze słońce 🙂

    A na zmęczenie i inne takie – mnie dopada w zimie – polecam gorąco witaminę D, dziurawiec i świetną zasadę: po przyjściu do domu NIE SADZAĆ TYŁKA na kanapie 😀 Jak się już raz usiądzie to cały dzień z głowy, trzeba siłą rozpędu!

  • Dokladnie o tym myslalam ! Wszyscy krzycza „wiosna”, a ja nie moge sie dobudzic rano…. Mysle, ze tak jak napisalas, trzeba po prostu na spokojnie sie wdrozyc w nowy sezon….

  • Kantyna Laser

    Fajny artykuł. Należy ludzi uświadamiać, że to osłabienie to nie słabość ich charakteru, ale standardowa reakcja na zmiany pogody, ciśnienia, etc. Niektórzy wręcz się obwiniają za te słabe chwile, a tak nie powinno być.

    • W pełni się zgadzam, nie ma się co obwiniać ?

  • Spacery są najlepsze, na wszystko 🙂 nawet w Hiszpanii, gdzie praktycznie zawsze jest słońce, odczuwam wiosenne przesilenie, spacer pomaga.

  • Temat przerabiam co roku wraz z alergią. Praktykuję odpuszczanie i przeczekanie

  • nieoceniampookladkach

    krokusy <3

  • Ostatni tydzień, w związku ze zmianą czasu, był rzeczywiście ciężki. Biorę do serca Twoją receptę na przesilenie i zamierzam dużo spacerować 🙂

  • Małgorzata Gimpel

    Ja przyznam sie ze dopiero w tym roku pierwszy raz słyszę o przesileniu wiosennym, nie widzę u siebie zmian ale za to mąż coś ostatnio nie do zniesienia 😀

    • Zazdroszczę Ci że nie czujesz tego spadku ?

  • Aneta

    świetny wpis, dziękuję 🙂

  • O tak, wiem coś o Tym. Ostatnie 2 tygodnie właściwie przeleżałam plackiem, bez chęci na cokolwiek. Dużo spałam ale też dużo się ruszałam. Nie narzucałam miliona zajęć, chyba najzwyczajniej potrzebowałam odpoczynku po dość wyczerpującej zimie. I teraz jest już dobrze, wracam do żywych 😀

  • BetterLife Designed by Ann

    Wiosna u mnie również oznacza chwilowy spadek motywacji i brak sił. Ale całe szczęście pierwsze objawy przesilenia już powoli mijają i mogę znów rzucić się w wir pracy 🙂

  • Gdy tylko nadchodzi wiosna a na moją twarz padają pierwsze promienie słońca rozgrzewające powietrze do 20 stopni Celsjusza — cieszę się. Nie tylko dlatego, że w końcu ruszę swoje leniwe dupsko i zacznę robić coś sensownego ale również, dlatego że wreszcie będę mógł… Wszystkie te ciężkie rzeczy, jakie musiałem nosić na sobie zimą — Wrzucę do szafy i zacznę chodzić w koszulkach Polo 🙂

  • Dorota Adam

    Trafiony wpis. Obecnie ledwo trzymam się na nogach 😉