3 prezenty, które chciałabym dostać na Dzień Kobiet

3 prezenty, które chciałabym dostać na Dzień Kobiet

Rodząc się wpadamy w określoną rzeczywistość. Szczególnie na początku nasz wpływ na nią jest bardzo ograniczony. Są rzeczy, ludzie i sytuacje, które odciskają piętno na naszym życiu i nic nie możemy z tym zrobić, przynajmniej nie sami. A co jeśli możemy zażyczyć sobie zmian i po prostu je otrzymać. To 3 rzeczy, które chcę dostać na Dzień Kobiet zamiast kolejnego kwiatka.

Nie martwię się o rzeczy na które mam wpływ. Wiem, że sobie z nimi poradzę, lepiej lub gorzej. Ogarnia mnie frustracja, gdy spotykam się z ludźmi lub regulacjami, które odbijają się na mojej codzienności  i nic nie mogę z nimi zrobić. Dlatego z okazji święta kobiet chciałabym dostać:

Traktowanie jak człowieka

Nie jak jego specjalny rodzaj, jakim jest kobieta. Jasne, że to czasami niewygodne, bo kobietom pewne rzeczy się wybacza. Kiepską jazdę samochodem lub emocjonalne wybuchy (tłumaczone „tymi” dniami). Emocje ma każdy, ale wyrażanie ich zostało uznane za „babskie”. Panowie czujecie coś, czy aż tak się różnimy?

Brak ocen i oczekiwań

Nic tak nie definiuje kobiety jak jej wiek, ilość dzieci lub partnerów seksualnych. Poglądy, doświadczenia, przekonania nie mają żadnego znaczenia. Trzy konteksty przez, które jesteśmy postrzegane z gotową oceną zanim w ogóle zdążymy się odezwać. Konfrontowane naszego wieku z etapem w życiu na jakim powinnyśmy się znaleźć jest normą. Może trudno w to uwierzyć, ale to czy ma dzieci wcale nas nie określa. Dlatego jeśli planujecie przypomnieć komuś, w dobrej wierze oczywiście, że zegar biologiczny tyka. To lepiej od razu sobie darujcie.

Najwięcej polotu mają uwagi dotyczące ilości partnerów. Jedyne czym ta kwestia różni się od dwóch poprzednich to fakt, że tego nikt nie powie Wam w twarz. Granica pomiędzy cnotką, a dziwką jest bardzo cienka i zależy tylko od aktualnych przekonań oceniającego. Chcę wierzyć, że w tej materii coś się zmienia. Pokolenia kobiet walczyły o to byśmy były traktowane jak coś więcej niż tylko obiekt seksualny, ale ten proces jeszcze nie dobiegł końca.

3 prezenty, które chciałabym dostać na Dzień Kobiet

Chciałabym żeby fakt, że mam macicę nic nie zmieniał

Ja się o nią nie prosiłam. Zrządzeniem losu to kobiety w naszym gatunku gatunku, rodzą dzieci. W wyniku genetycznej loterii dołączyłam do tej grupy. Co oznacza, że chwilą zajścia w ciążę przestanę być Ewą, a zacznę być inkubatorem. Pełną władzę nad swoim ciałem odzyskam dopiero rodząc – trudno powiedzieć w jakich warunkach, bo przy nowych standardach opieki okołoporodowej ma pracować dr Chazan. Może to tylko fatalistyczna wizja, ale ostatnio stała się przerażająco realna.

Chciałabym dostać te 3 rzeczy, bo w XXI wieku powinny być standardem. Jednak okazuje się, że wolności nikt nam nie dał raz na zawsze i my też będziemy musiały o nią zawalczyć, na swój własny sposób. Nikt nie będzie nas traktował jak ludzi jeśli same będziemy dyskryminować siebie nawzajem i pozwolimy na to innym. Czas przypomnieć rządzącym, że nie pozwolimy zabrać sobie prawa do decydowania o własnym życiu, dlatego zapraszam Was na czarny protest 8 marca. Znaczymy zbyt wiele by pozwolić tak się traktować.

Zdjęcia:

Viktor Haneck

  • Świetny post, niebanalny. Ostatnio politycy próbują nam wmówić jakąś wielką walkę płci, nie rozumiem, skąd w nich ta niechęć do kobiet, nie szanują swoich matek, żon, sióstr, córek? O Chazanie to nawet szkoda gadać.

    • Też mnie to zastanawia, przecież oni też mają żony i córki.

  • eV

    Bardzo dobrze napisane. Pamiętam, jak kiedyś czytałam wywiad z jakąś panią, nie pamiętam kim. W pewnym momencie zadali jej pytanie czy planuje dzieci, a ona na to odpowiedziała pytaniem czy gdyby była mężczyzna to również rozmowa zeszłaby na taki temat. Niestety, równości nie ma i feminizm jest jak najbardziej potrzebny.

    • W tej kwestii zauważyłam delikatną zmianę, ale tylko w prywatnych rozmowach. Powoli zaczyna się pytać o plany reprodukcyjne także mężczyzn – równie bezczelnie.

      • eV

        Smutne to. Dzieci to wybór, a nie społeczny obowiązek.

  • Ja myślę że nic nie jest niemożliwe, jeśli bardzo tego chcemy 😉 Na pewno wkrótce będzie tak, jak powinno być 🙂 Życzę Ci i wszystkim dziewczynom pozbawionego zmartwień Dnia Kobiet 😀

  • Nice post! Have a great week, Dear!
    I`m following ur blog with a great pleasure via Google+
    Please join me

    http:///sunnyeri.blogspot.com

  • W zasadzie niewielkie te prezenty. Jest też małe (a jakby inaczej) ale. Na dziś stworzona jest przepaść pomiędzy ludzmi poszukującymi od rana „normalności” która jak podejdziesz bliżej nie jest normalna. Poszukiwaniem „spokoju”, którego jak porozglądasz się bardziej nie widzisz. Zaglądasz więc do siebie blisko bo tu jest ten własny świat ale gdy opisujesz prezenty o jakich marzysz okazuje się że walka jest tak blisko. Druga strona to polityka z politykami. To ludzie, którzy dostrzegli Twoje problemy. Czyżby rozwiązanie było blisko? Ty żyjesz w 2017 roku. Odpowiedz na pytanie w którym oni żyją roku a dowiesz się ile i czy coś Was dzieli.
    Niebanalny jest ten tekst.

    • Ten dysonans jest oczywisty, szkoda tylko że id tego co politycy przegłosują zależ moja rzeczywistość.

  • Wielopokoleniowo 3

    … szczerze mówiąc, nie takich prezentów się spodziewałam. Mocno i dobrze napisane.

  • Takie prezenty życzymy na codzień a nie tylko dzień kobiet 🙂

  • Mocne, dobre i prawdziwe! i w jakimś sensie to do każdej płci się odnosi… taki ten świat bezrefleksyjny i upupiający… a mogłoby byc tak pięknie

  • Kasia

    wchodząc na stronę, myślałam że będzie to zupełnie inny post. Jestem zaskoczona, ale bardzo pozytywnie. Podoba mi się ten wpis i w 100% się z Tobą zgadzam.

  • Na szczęście nie wszystkie kobiety się czują jak humorzasta macica i inkubator 🙂 Czy mężczyźni też mają tego typu dylematy, że są traktowani jak byk rozpłodowy? 🙂

    • Ciekawe, ja się nigdy nie spotkałam z takim stwierdzeniem, ale chętnie dowiedziałbym się jak to jest ?

  • Agnieszka

    Piękny wpis 🙂 W dzisiejszych czasach od kobiet wymaga się wiele, więcej niż od facetów… robimy mnóstwo rzeczy, wspaniale, ale często potem słyszymy, że coś jest zrobione jakby baba to robiła… Dużo, dużo pracy jeszcze nad świadomością.

    • Tak, mam wrażenie że jeśli chodzi o świadomość to mamy tu jeszcze dużo do zrobienia

  • W kobietach siła! 🙂

  • Świetny wpis, jenakże nie wiem czy kiedykolwiek zmieni się postrzeganie nas kobiet jako obiekt sexualny, że musimy rodzić dzieci, pracować jak wół, i opiekować się wszystkimi wokół nas. Protesty są jak najbardziej potrzebne, szczególnie jeśli ktoś nas zmusza do aborcji. Nie wiem czy ludzie na tym świecie zrozumieją że to my mamy prawo wyboru, że nikt i nic nie jest nas w stanie zmusić do czegoś kto narzuca nam swoją wolę.Zawsze znajdą się tacy którzy będą mieli nas kobiety za nic.Wystarczy pójść do kościoła by nasłuchać się że to my kobiety zawsze byłyśmy grzeszne. To powód dla którego nie chodzę do kościoła już od 10 lat. Pozdrawiam

    • Na pewno są ludzie, którzy zawsze będą mieć kobiet za gorsze i nie mówię tu tylko o mężczyznach. Ale ja się z tym nigdy nie pogodzę ?

  • Byłaś? Ja mam wrażenie, że te łatki, etykietki dotyczą pewnych grup społecznych, które ogólne charakteryzują się niską świadomością – w każdej dziedzinie.

    • Niestety na protest nie dotarłam, ale robiłam po drodze co mogłam ?

  • Rzeczywiście w XXI wieku, w Polsce, przydałyby się kobietom tego rodzaju prezenty, choć powinny być codziennością i czymś normalnym, a nie traktowanym jako wymysł.

  • Justyna

    Myślę, że wiele kobiet chciałoby takie prezenty otrzymać…

  • Też się boję co ten Chazan wymyśli. .. Boję się że cofniemy się do średniowiecza gdzie jedynym celem w życiu kobiety było rodzenia dzieci. A i tak wiecznie słyszę że powinnam już dawno mieć dzieci bo już 3 lata po ślubie to nawet dwójkę. Teraz już się nie cackam tylko wprost mówię że nie chce… może kiedyś a może nie.

    • Wierzę w to że trzeba swoje otoczenie edukować i mówić wprost jak coś jest nie)tak, a nie kluczyć wokół pytania. Tylko to wymaga odwagi, Ty ją masz ?

  • Emilia Korytnicka

    Świetny wpis! Jestem z Tobą, kobiety muszą walczyć o swoje 🙂 Pozdrawiam!