Mój blog jest o niczym

Mój blog jest o niczym

Już tak jest z przełomami w życiu, że rzadko orientujemy się o wadze konkretnego momentu lub decyzji w chwili jej podejmowania. Dopiero z perspektywy czasu widać jak seria pozornie przypadkowych kroków złożyła się na drogę, która doprowadziła nas do miejsca w którym jesteśmy teraz. Całe moje doświadczenie i wiedza o tym jak powinno wyglądać blogowanie doprowadziło mnie do jednego wniosku – mój blog jest o niczym.

Mój blog jest o niczym

Tak naprawdę ta strona jest o wszystkim, więc na to samo wychodzi. Kilka miesięcy temu zrezygnowałam z pisania o modzie. Nadal interesuje mnie haute couture, ale wolę je oglądać niż próbować ubrać w słowa to co widzę. Na myśl, że miałabym analizować kroje sukienek z ostatniego tygodnia mody skręca mnie w środku. Co nie zmienia faktu, że jestem na bieżąco i polecam, szczególnie kolekcję Rami Al Ali. Treści na The Odd Shoes są wypadkową tego co ja chcę pisać i rzeczy, które Wy chcecie czytać. Można łudzić się, że blogerzy piszą dla siebie, ale nie ma co się oszukiwać. Gdybym tak myślała to pisałabym do szuflady, a nie publikowała na tej stronie. Chcę być czytana, dlatego mam dla Was ankietę. Za chwilę okaże się jak bardzo nam po drodze.

Jestem bardzo ciekawa wyników tej ankiety. Stosuję brzytwę Ockhama w wielu dziedzinach życia i najwyższy czas by dotknęła także bloga. Chcę wiedzieć jak najwięcej o swoich czytelnikach, dlatego będę bardzo wdzięczna jeśli napiszecie coś o sobie w komentarzach. Jeżeli najpierw chcecie dowiedzieć się czegoś o mnie to nazywam się Ewa, mam 24 lata i aktualnie mieszkam w Warszawie. Odpręża mnie oglądanie organization porn na pintereście. Takie nowe guilty pleasure.

fot. Nina Matthews Photography

  • Moim zdaniem to dobrze, że chcesz pisać na różne tematy – wydaje mi się, że to w pewien sposób rozwija człowieka 🙂 Nie miałam pojęcia o istnieniu „organization porn”.. Właśnie przepadłam.. Pozdrawiam!

    • Myślę że to trochę taki barometr 🙂

  • To prawda każdy chce być czytany nawet jeśli zarzeka się, że robi to dla siebie. 🙂 Myślę, że znalezienie złotego środka pomiędzy tym co ciekawi Ciebie, a tym co interesuje ludzi to jest jakieś rozwiązanie. Ważne tylko, żeby nie przedobrzyć w drugą stronę zapominając o sobie, by zadowolić innych. Wpadam na pinteresta, bo ja też lubię taki relaks 😉

  • Renata Orłowska

    Wiesz co? opisz po polsku na czym polega organization porn – ja kompletnie nie miałam pojęcia, że to się tak nazywa 🙂 I głowa do góry znajdziesz swoją drogę 🙂

    • Organizacyjna pornografia? Coś czuje że ta nazwa się nie przyjmie:D

  • Najważniejsze to słuchać siebie, każdy myśli o tym czy idzie w dobrym kierunku, czy tekst będą ciekawić innych. Równowaga zawsze się sprawdza 😉

  • Pisanie o tym co nas kręci i przeprowadzanie metamorfoz na blogach to całe piękno blogosfery. 🙂

  • Powodzenia w dalszym rozwoju i zmianach 🙂

  • I ja życzę powodzenia – tym bardziej, że sama wiem, jak trudno mimo wszystko jest pisać…:)

  • Myślę sobie, że piękno blogosfery polega na tym, że treści, o których chcemy pisać i te, które nasi czytelnicy chcą czytać, to najczęściej te same rzeczy. Jak banalnie by to nie brzmiało, największą wartością jest szczerość. Przekonałam się o tym, kiedy sama zmieniałam tematykę swojego poprzedniego bloga. Trzymam więc za Ciebie kciuki i jeśli chodzi o organization porn – łączę się w tej fascynacji 😉

  • Doskonalę Cię rozumiem, bo sama zakładając bloga zaczynałam pisać o włosach i kosmetykach. Od jakiegoś czasu pomyślałam by rozszerzyć tematykę. Wpisy o samorealizacji, diecie, a nawet o życiu :). Moim zdaniem żadna bloggerka nie powinna zamykać się tylko na daną tematykę, bo w ciągu kilku lat coś może ulec zmianie. Pozdrawiam, również jestem z rocznika 93 i mieszkam w Warszawie 🙂

  • Organization porn <3 Temat bardzo mi bliski, potrafię zakopać się w pinterestowych inspiracjach bez reszty 😉 Pozdrawiam, żeńska połówka Pary na film 😉

  • Marta Kluczna

    Trudno jest pisać jeżeli juz w sieci jest milion blogów. Wiele tematów jest powielanych i trzeba znaleźć taki, którego jeszcze nikt nie podjął. Rozumiem Cię doskonale i życzę powodzenia! 🙂

  • Wypełniłam ankietę i mam nadzieję, że chociaż trochę pomogłam 🙂 Nie wiem co to Pinterest – chyba jestem dinozaurem 😛 Zastanów się jakie tematy sprawiają Ci najwięcej przyjemności gdy tworzysz treści na bloga 🙂 Osobiście bardzo lubię uporządkowane i nakierowane na jedną tematykę blogi, bo wiem, że jak szukam przepisu na obiad, to wchodzę na blog kulinarny, a nie na blog fotograficzny na którym ktoś raz na rok opublikuje przepis na super ciasto 🙂 Wtedy wiadomo gdzie jakich informacji szukać 🙂 Możesz też w jakiś pomysłowy sposób połączyć na blogu kilka dziedzin które lubisz i zrobić to w takim formacie, który zaintryguje i przyciągnie uwagę innych. Na wszystko jest sposób tylko trzeba pokombinować 🙂 Życzę powodzenia i będę śledzić co u Ciebie nowego 🙂

  • To, że blog jest o wszystkim, nie generuje automatycznie znaku równości przy stwierdzeniu „o niczym”. Dopóki piszesz z pasją, lubisz to i robisz to dobrze – szerokość tematyki nie ma znaczenia. 🙂