3 niematerialne prezenty na walentynki

3 niematerialne prezenty na walentynki

Wbrew pozorom to nie jest tekst dla osób, które planowanie walentynek odłożyły na ostatnią chwilę. Może przydać się nawet tym, które mają już zarezerwowane bilety na drugą część Graya. Ostrzegam konsekwencje takich prezentów mogą zostać z wami dłużej niż boczki walentynkowej kolacji. A przygotowanie ich może być trudniejsze niż kupienie kwiatów i pudełka czekoladek.

Chociaż nie obchodzę walentynek to idea wspólnego celebrowania czasu jest mi bliska. Na co dzień łatwo można o tym zapomnieć, dlatego każda okazja zatrzymania się i przyjrzenia się swojemu związkowi, jest w cenie. Oto moja lista 3 rzeczy, które można podarować swojej partnerce/partnerowi na walentynki:

Przyznanie się do swoich wad

Zaczynamy z grubej rury. Wady ma każdy, spędzając ze sobą wiele czasu widzimy je jak na dłoni – u drugiej połówki. W końcu trzeba pogodzić się z tym, że to działa w dwie strony. Nikt, tak jak nasz partner, nie zna naszych słabych stron. Przyznanie, że my też je widzimy potrafi być oczyszczające. Nie chodzi mi o samobiczowanie tylko odrobinę chłodnego spojrzenia na nasze nawyki. Ja, na przykład, kiedy jestem zmęczona bywam wredna.

Odpuszczenie sobie

Ten punkt nie bez powodu jest po wadach. Z okazji walentynek możecie odpuścić sobie po jednej irytującej rzeczy, którą robi Wasz partner. Mam na myśli drobiazgi, od których zaczyna się większość związkowych burz. Jeśli on/ona jest w stanie przeżyć Wasze ubrania w różnych, dziwnych miejscach, to może warto odpuścić ślady pasty na umywalce.

3 niematerialne prezenty na walentynki

Przymykanie oczu

Na co dzień tego nie polecam, ale od czasu do czasu – czemu nie? Parafrazując Marię Czubaszek: na pewnym etapie związku warto czasami przymykać oczy. W końcu o to w tym wszystkim chodzi, aby razem było lepiej niż osobno. Lepiej, nie idealnie. To ostatnie włożyłabym między bajki, ale to temat na innego posta.

Radzę stosować te prezenty z rozwagą, ponieważ możecie zderzyć się z prawdą o waszym związku, czego Wam serdecznie życzę. Są tu osoby, które tak jak ja planują obejść tegoroczne walentynki szerokim łukiem?

fot. Jon Tyson, Liz Weston