Odkrycia grudnia – Gilmore Girls, Arrival, Crown

Odkrycia grudnia - Gilmore Girls, Arrival, Crown

Grudzień nie jest normalnym miesiącem, więc jeżeli tak jak ja, macie wrażenie że powrót do rzeczywistości nie powinien być aż tak brutalny to witam w klubie. Mimo świątecznego rozregulowania udało mi się odkryć cztery filmy i seriale, na które warto poświęcić styczniowe wieczory. Zapraszam na krótkie recenzje Gilmore Girls, Arrival, Crown, Lo i stało się.

Gilmore Girls

To pierwszy serial, który zaczęłam oglądać od końca. Wcześniej kompletnie nie znałam tej serii, dlatego gdy obejrzałam czteroodcinkowy sezon A Year in the Life, było mi smutno, że to już koniec. Więc możecie sobie wyobrazić moją radość kiedy dowiedziałam się, że na tej samej platformie jest jeszcze siedem sezonów tego serialu. Oglądam go do dziś. Przekonały mnie dwie główne bohaterki – matka i córka, których relacja jest tak unikatowa, że czasami bywa nierzeczywista. Fabuła i miasteczko w którym toczy się akcja jest trochę odrealnione, ale przyjemnie się na nie patrzy. To typowo obyczajowy serial, który przypadnie do gustu wszystkim, którzy chcą się oderwać od swoich problemów i na chwilę zająć cudzymi. Jednak duża dawka dobrego humoru sprawia, że stają się niebanalne.

Lo i satło się. Zaduma nad światem w sieci

Tematem dokumentu Wernera Herzoga jest Internet i to jak jego rozwój wpłynął na nasze życie. Reżyser nie skupia się na aspekcie historycznym tylko nad społecznymi zmianami, które zostały zainicjowane przez narzędzie masowej komunikacji. Istnienie sieci i szybki rozwój technologiczny niesie za sobą wiele filozoficznych i moralnych dylematów, z którymi w końcu będziemy musieli się zmierzyć. To jeden z tych filmów, który każdy użytkownik Internetu powinien znać.

Odkrycia grudnia - Gilmore Girls, Arrival, Crown

The Crown

Słysząc o serialu historycznym, którego fabuła jest oparta na historii Elżbiety II zastanawiałam się skąd tyle optymistycznych recenzji. Z zewnątrz angielska monarchia wygląda tak gładko i nudno, że nie widziałam tam potencjału na opowieść. Jak bardzo się myliłam. Okazuje się, że pod monolityczną powłoką, aż kipi od ambicji, aspiracji członków rodziny, niepasujących do ich funkcji, marzeń, które nie mogą zostać spełnione i tłumionych emocji. Napięcie rozwija się powoli, ale nie odpuszcza do samego końca.

Odkrycia grudnia - Gilmore Girls, Arrival, Crown

Arrival

Film Denisa Villeneuve, podchodzi do tematu lądowania obcych na Ziemi od zupełnie nowej strony. Chociaż wyobrażając sobie taką sytuację problem jakim miałaby być komunikacja wydaje się oczywisty. Główną bohaterką jest Lingwistką, która ma znaleźć sposób porozumiewania się z przybyszami i jej prywatna historia pomaga zrozumieć to co dzieje się na świecie. To jeden z tych filmów, który pokazuje jak bardzo jako ludzie jesteśmy podzieleni i stawia pytanie, czy jesteśmy w stanie zjednoczyć się w obliczu, nie tyle zagrożenia, co jakiegoś ponadplanetarnego wydarzenia.

A Wy co odkryliście w grudniu? Poprzednie części odkryć możecie znaleźć tutaj.