Rogue One Star Wars

Rogue One Star Wars

Muszę przyznać, że nie jestem fanką Star Wars, ale za to bardzo lubię dobre filmy i to pewnie dla tego widziałam prawie wszystkie części tej serii. Podoba mi się to jak bardzo fabuły kolejnych filmów zazębiają się ze sobą, chociaż nie ukazują się w kolejności chronologicznej.

Ktoś nazwał całą sagę Gwiezdnych Wojen historią o kowbojach, tylko w kosmosie, no i z Mocą. Z dramaturgicznej strony właśnie tak to wygląda. Stawka przypomina filmy o Bondzie, bo jeśli główni zawiodą świat/galaktyka nie będzie już taki sam. Całe szczęście bohaterowie i fabuła są znacznie barwniejsi niż w historiach o brytyjskim agencie.

Rouge One to historia dziejąca się jeszcze przed Lukiem Skywalkerem. Główny punkt fabuły jest tak dobry, że aż dziwne wydaje się to, że dopiero teraz na ekrany wchodzi część skreślająca największą nielogiczność pierwszej serii. Poza wszystkimi odniesieniami do poprzednich historii Łotr 1 to naprawdę dobry film, który pozwala na ponad godzinę odprężyć się w fotelu i zająć czymś mózg. Po raz kolejny jedną z najbardziej udanych postaci jest robot, który swoim poczuciem humoru rozładowuje napięcie.

Rogue One Star Wars

Mam problem z jednoznaczną oceną tego filmu, bo bardziej polubiłam bohaterów poprzedniej części. Przez połowę Rouge One w dwóch głównych postaciach coś mi nie pasowało i to uczucie utrzymało się prawie do końca. Za to fabuła wciągnęła mnie od razu. Dla mnie jest znacznie logiczniejsza i bardziej spójna niż poprzednia. The Force Awakens też było interesujące, ale potem Kylo Ren ściągnął hełm. Z tego szoku do dzisiaj nie jestem w stanie się otrząsnąć.

Widzieliście już najnowszą część Star Wars? Chętnie się dowiem co o myślicie o tej historii.

Moje wrażenia z poprzedniej części możecie znaleźć tutaj.