Rogue One Star Wars

Rogue One Star Wars

Muszę przyznać, że nie jestem fanką Star Wars, ale za to bardzo lubię dobre filmy i to pewnie dla tego widziałam prawie wszystkie części tej serii. Podoba mi się to jak bardzo fabuły kolejnych filmów zazębiają się ze sobą, chociaż nie ukazują się w kolejności chronologicznej.

Ktoś nazwał całą sagę Gwiezdnych Wojen historią o kowbojach, tylko w kosmosie, no i z Mocą. Z dramaturgicznej strony właśnie tak to wygląda. Stawka przypomina filmy o Bondzie, bo jeśli główni zawiodą świat/galaktyka nie będzie już taki sam. Całe szczęście bohaterowie i fabuła są znacznie barwniejsi niż w historiach o brytyjskim agencie.

Rouge One to historia dziejąca się jeszcze przed Lukiem Skywalkerem. Główny punkt fabuły jest tak dobry, że aż dziwne wydaje się to, że dopiero teraz na ekrany wchodzi część skreślająca największą nielogiczność pierwszej serii. Poza wszystkimi odniesieniami do poprzednich historii Łotr 1 to naprawdę dobry film, który pozwala na ponad godzinę odprężyć się w fotelu i zająć czymś mózg. Po raz kolejny jedną z najbardziej udanych postaci jest robot, który swoim poczuciem humoru rozładowuje napięcie.

Rogue One Star Wars

Mam problem z jednoznaczną oceną tego filmu, bo bardziej polubiłam bohaterów poprzedniej części. Przez połowę Rouge One w dwóch głównych postaciach coś mi nie pasowało i to uczucie utrzymało się prawie do końca. Za to fabuła wciągnęła mnie od razu. Dla mnie jest znacznie logiczniejsza i bardziej spójna niż poprzednia. The Force Awakens też było interesujące, ale potem Kylo Ren ściągnął hełm. Z tego szoku do dzisiaj nie jestem w stanie się otrząsnąć.

Widzieliście już najnowszą część Star Wars? Chętnie się dowiem co o myślicie o tej historii.

Moje wrażenia z poprzedniej części możecie znaleźć tutaj.

  • Paulina W.

    Nie oglądam tego typu filmów, nie czytam takich książek. Zupełnie nie rozumiem zachwytu Gwiezdnymi Wojnami

    • czasem się zdarza tak, że obejrzenie filmu bądź przeczytanie książki pozwala zrozumieć zachwyt nad nimi ;>

  • Wielopokoleniowo 3

    Nie widziałam go, to nie moje klimaty 😉

  • Ja w ogóle nie widziałam żadnej części „GW”, nigdy mnie to nie pociągało, nie są to moje klimaty, wolę oglądać inne filmy.

  • Agnieszka Maciejewska

    Nie lubię „Gwiezdnych Wojen” i wszystkiego co jest fantastyką.

  • Rogue 1 jest o niebo na Yavinem lepszy od Przebudzenia Mocy!
    W końcu porządny film wojenny w tym uniwersum 🙂 byłam na przedpremierze i nie mogę się doczekać, aż znowu obejrzę, chyba przed świętami się wybiorę jeszcze raz. właśnie kończę pisać swoją recenzję, będzie na portalu Arytmia, polecam się 😉

  • No ba! Widziałam już w zeszłą środę! Na pewno lepsza od Przebudzenia Mocy (mimo iż wolałam Rei)
    U mnie już nawet jest recenzja; http://blog.smiley-project.pl/sluchac-sluchac-oto-pytanie/

  • Byłam w czwartek i podobało mi się, ale nie wywarł film na mnie niesamowitego wrażenia.

  • My seans mamy jeszcze przed sobą

  • To nie moje klimaty, ale byc moze skuszę się na seans

  • Ewa

    Niestety nie przepadam za „Gwiezdnymi wojnami”.

  • Zofia Filipowicz

    ah ten Kylo Ren.. gdyby tylko moje uszy mogły wywoływać tyle emocji, co jego.

    • Wszystko było ok, a potem ściągnął hełm i całe napięcie zniknęło 🙂

  • follow creativity now

    Nie wiem o co chodzi w sadze, przyznaję się bez bicia, ale tak jak I ty uwielbiam dobre filmy. Jeszcze nie widziałam, ale na pewno obejrzę, choćby dla efektów specjalnych

  • Ja też fanką SW nie jestem, ale skoro film dobry to czemu by nie obejrzeć. 😀

  • Widziałam ten film – razem z mężusiem wybraliśmy się do kina kilka dni po premierze. Muszę przyznać, że dotychczas nie byłam fanką Star Wars, ale zmieniło się to za sprawą 7 części, która wyszła dokładnie rok temu 🙂 Tylko dlatego udało się mnie przekonać do obejrzenia Rogue One. I powiem tak – podobało mi się bardzo! Po pierwsze, nie musiałam się skupiać na fabule pozostałych części Gwiezdnych Wojen. Jest bardzo ciekawa nawet jako osobna historia. Po drugie, nie było chwili (a przynajmniej nie pamiętam), żebym się nudziła.

  • Mam podobne odczucia do Twoich. Film bardzo przyjemnie się oglądało ale … wciąż gdzieś w tyle głowy siedziało wrażenie „bajkowości” rodem z Disneya 😉