„33” wernisaż Anny Halarewicz

"33" wernisaż Anna Halarewicz

W środę miałam okazję być na wernisażu jednodniowej wystawy Anny Halarewicz „33”. Urodzinowa wystawa jednej z najbardziej cenionych polskich ilustratorek modowych odbyła się w galerii Mysia 3 w Warszawie. Zapraszam jeśli tak jak ja jesteście fanami tej artystki.

Gdy dowiedziałam się, że wystawa trwa jeden dzień, to trochę zrzedła mi mina, ale ostatecznie udało mi się zdobyć zaproszenie dzięki uprzejmości Lamode.info. W ten sposób środowy wieczór spędziłam na wernisażu.

Pierwszy raz natknęłam się na ilustracje Anny Halarewicz kilka lat temu. Od tego czasu śledzę osiągnięcia artystki i bezbłędnie rozpoznaję jej charakterystyczną kreskę. Podziwiam to co potrafi wyczarować za pomocą tuszu. Jak możecie zauważyć wszystkie prace wystawione na Mysiej zostały namalowane na płótnie. Co do techniki to możemy zgadywać, ale to nie jest najważniejsze. Już na pierwszy rzut oka widać inspiracje Alexandrem McQueenem i jego kolekcją The Horn of Plenty, ale nie tylko.

Urodzinowa wystawa artystki została otwarta krótką przemową podczas której mogliśmy dowiedzieć się, że te dzieła są zwieńczeniem sześciu lat analizy i inspiracji modą McQeena. Wszystkie płótna powstały w ciągu półtorej miesiąca. Dla mnie to duże osiągnięcie, bo nie można zarzucić im niedopracowania.

Jestem pewna, że jeszcze nie raz usłyszymy o Annie Halarewicz. Mnie osobiście jej sztuka niezwykle inspiruje. Mam nadzieję, że kiedyś osiągnę taką sprawność warsztatową. Wybralibyście się na taki wernisaż jeśli trwałby dłużej?

Jeśli jeszcze nie widzieliście, to koniecznie musicie zajrzeć do moich listopadowych Odkryć.

"33" wernisaż Anna Halarewicz

"33" wernisaż Anna Halarewicz

"33" wernisaż Anna Halarewicz

"33" wernisaż Anna Halarewicz

"33" wernisaż Anna Halarewicz

"33" wernisaż Anna Halarewicz

"33" wernisaż Anna Halarewicz

"33" wernisaż Anna Halarewicz

"33" wernisaż Anna Halarewicz

"33" wernisaż Anna Halarewicz

"33" wernisaż Anna Halarewicz

"33" wernisaż Anna Halarewicz

 

  • Paulina W.

    Lekko przerażające te prace, ale z drugiej strony, właśnie przez to pzyciągają oko

  • Wielopokoleniowo 3

    Oryginalne prace, nie do końca mój styl, ale doceniam twórczość 😉

  • Artur Baranowski

    Szalenie interesująca twórczość. Uwielbiam takie lekko odrealnione malarstwo. Aż szkoda, że wystawa trwała tylko jeden dzień. Ale też taki zabieg pozwala zebrać sporo widzów w krótkim czasie i wywołać spore zainteresowanie. Nazwisko autorki warte zapamiętania. No i fajnie napisane!

    • Miałam dużo szczęścia, że udało mi się znaleźć czas i zaproszenie 🙂

  • Cudowne, kocham taką niepokojąca twórczość :0

  • Świetne. Czy są dostępne albumy z jej obrazami/ilustracjami?

    • Ja nigdzie nie ich nie znalazłam, sama byłabym chętna 🙂

  • Piękna i intrygująca ta wystawa 🙂

  • Intrygujące i bardzo nowatorskie malarstwo 🙂

  • Wow, przepiękne obrazy! Uwielbiam taka sztukę 🙂

  • Wspaniała wystawa!

  • Nie do końca moje klimaty, ale kilka obrazów przyciąga oko. Niektóre nawet bym widziała u siebie na ścianie 🙂

  • Wow, artystki nie znałam, ale muszę przyznać, że prace robią wrażenie. Piękne!

  • Niesamowite! Też bardzo lubię prace tej artystki. Inspiracje Alexandrem McQueenem faktycznie widoczne od razu…swoją drogą trzeba mu za to podziękować, bo to jeden z nielicznych „artystów mody”, który tak silnie inspiruje innych artystów 🙂 Lubię osobowości, które „wywierają wpływ”…cokolwiek by się o nich nie mówiło, lubiło się ich czy nie…to po prostu ważni i wartościowi ludzie 🙂 Zazdroszczę, że miałaś możliwość tam być! I dziękuję, że się podzieliłaś wrażeniami 🙂

  • O Matko! Jak ja Ci zazdroszczę! Serio!
    Odkryłam tę artystkę w swoim ulubionym magazynie dawno temu (Twój Styl), a do tego w tym roku mam planner z okładką jej autorstwa! 🙂 Chętnie bym poszła na taką wystawę, gdybym miała taką okazję.
    Ps. Właśnie sobie przypomniałam, że zrobiłam kiedyś kartki okolicznościowe z wykorzystaniem kilku ilustracji.

    • Całe szczęście jej kreska staje się coraz popularniejsza 🙂

  • Nie znam, ale prace piękne!!