Jesienny Szkicownik

Jesienny Szkicownik

W dziewiątej części szkicownika mam dla was głównie portrety. Jesień nie była dla mnie szczególnie rysunkowa, ale to nie znaczy, że nie miałam okazji wyżyć się graficznie. Ten cykl wpisów należy do moich ulubionych, bo w ten sposób mogę zobaczyć, że powoli ale się rozwijam, a moje umiejętności rosną. Jestem dość niecierpliwa i oczywiście chwiałabym by działo się to szybciej, ale muszę zadowolić się takim tempem.

W fotografii i filmie używa się rozmycia do wyróżnienia tego co chcemy przekazać. Ważne rzeczy są zazwyczaj ostre, a tło jest rozmyte i tworzy nieregularne plamy. Tę zasadę chciałam wykorzystać rysując portret, który widzicie powyżej. Przyznaję, że efekt mnie zaskoczył. Coś ciekawego dzieje się z przestrzenią w tym rysunku. Sama nie jestem w stanie określić co wysuwa się na pierwszy plan twarz czy włosy.

Już nie pamiętam kiedy rysowałam portret znajdujący się pod tym zdjęciem. Z perspektywy czasu stwierdzam, że ta kreska jest za ostra i lepiej byłoby ją lekko zmiękczyć. No i włosy – nie muszę tego komentować.

Jesienny Szkicownik

Portret wokalistki, której słucham ostatnio na okrągło i dalej nie umiem wyjść z podziwu dla jej umiejętności wokalnych.

Jesienny Szkicownik

Pierwszy raz odważyłam się narysować jedną z kreacji Alexandra McQueena. Jestem zadowolona z tego jak udało mi się oddać tę skomplikowaną konstrukcję.

Jesienny Szkicownik

O Jenny z bloga Jenny Mustard pisałam już w poście o moich odkryciach.

Jesienny Szkicownik

Pytałam Was na moim Facebooku i Instagramie, która wersja dłoni bardziej Wam się podoba i wygrała lewa. O bardziej ostrym i wyrazistym rysunku. Jeśli podoba Wam się to co udało mi się zmalować to zapraszam na poprzednie części Szkicownika tutaj i tutaj.

Jesienny Szkicownik