Szkicownik nr 8

Szkicownik nr 8

Słyszałam kiedyś, że skończony to może być idiota, a nie rysunek. Była to odpowiedź na pytanie, które zadaję sobie za każdym razem gdy siadam do rysowania. Kiedy właściwie powinnam się zatrzymać? Z jednej strony ładnie się patrzy na na obrazy wygładzone i wyglądające na „skończone”. A z drugiej lubię gdy rysunek opowiada jakąś historię i widać w nim proces twórczy.

Jedna z koncepcji rysowania, która jest mi szczególnie bliska, opiera się na poświęcaniu uwagi i pracy elementom rysunku, na który chcemy położyć nacisk, a odpuszczaniu mniej ważnych części. Trochę jak z fotografią, w której ostre jest to co ważne, a reszta niknie w rozmyciu. Pozwala to też śledzić etapy pracy artysty. Oglądanie, oglądaniem, ale mnie zawsze interesowało to jak to wygląda od kulis.

O tym myślałam rysując ilustrację do tego wpisu. Możecie zgadywać co jest w nim dla mnie najważniejsze, ale już na pierwszy rzut oka widać, że nie są to włosy. W następnej twarzy podoba mi się nos. Ta część ciała potrafi różnie wychodzić, zależnie od skrótu perspektywy, ale tym razem jestem z niej wyjątkowo zadowolona.

Szkicownik nr 8

Na przełomie sierpnia i września powstały trzy nowe portrety blogerek. Jednym z nich jest rysunek Dominiki z bloga Hamak Life.

Szkicownik nr 8

Adelle na moim facebooku rozpoznali ją chyba wszyscy.

Szkicownik nr 8

Miałam okazję rysować także Kaśkę z bloga Poligon Domowy.

Szkicownik nr 8

Następny rysunek robiłam już tak dawno, że tego nie pamiętam.

Szkicownik nr 8

Blog o klimatycznej nazwie Mięta w Kapeluszu prowadzi Sylwia. Ją też sportretowałam.

Szkicownik nr 8

Inne części Szkicownika znajdziecie tutaj, tutaj i tutaj. A tutaj możecie zamówić koszulki z moim rysunkiem.

 

  • jestem piękna! 😀
    dziękuję 🙂

    • Matka Puchatka

      Uśmiech na 5 z plusem 🙂

    • Nieskromnie powiem, że udało mi się dobrze Cię oddać 🙂

  • Matka Puchatka

    Twoje szkice już kilka razy mignęły mi gdzieś w sieci – u Kaśki z Poligonu najprawdopodobniej. Ja tam zawsze chętnie popatrzę 🙂 Sama talentu/zdolności/potrzeby rysowania nie mam… Jedni są od szkicowania, inni od patrzenia 😀

    • Całe szczęście nie musimy być od wszystkiego 🙂

  • Ewa

    Wielkie wow! Twoje prace są genialne!
    Pozdrawiam serdecznie.
    http://www.bookmoment.pl

  • pięknie rysujesz 😀

  • Bardzo fajne te szkice, też kiedyś się tym zajmowałam ale jednak wolałam malować. Szkicowałam na płótnie i malowałam olejami. W domu wisi kilka moich obrazów. Czasem myślę o powrocie do malarstwa ale zawsze czasu brak 😉

    • Nigdy nie próbowałam olejnych, jak już to akryl. Chętnie bym spróbowała, ale z tym czasem jest zawsze problem 🙂

  • Sama powiedzieć mogę jedynie tyle, że od zawsze cholernie zazdrościłam ludziom talentu rysunkowego/malarskiego. Moje zdolności zatrzymały się mniej więcej na etapie przedszkola – i za Chiny wciąż jeszcze nie chcą ruszyć dalej 😉

  • Wow, niesamowite 🙂

  • masz ogromny talent, widac, ze z lekkoscia przychodzi Ci tworzenie. Chetnie zostane u Ciebie, bo sama troche rysuje, zawsze jakies tipy sa pomocne 🙂

  • Justyna

    Piękne szkice! <3

  • Wow! Cudne szkice, a drugi rysunek to po prostu mistrzostwo 🙂 Napatrzeć się nie mogę, te oczy … <3

  • Pingback: Jesienny Szkicownik | The Odd Shoes()