Balmain Resort 2017

Balmain Resort 2017

Kto, jak kto ale Olivier Rousteing wie jak podkreślić opaleniznę. Oglądając takie kolekcje jak Balmain Resort 2017 żałuję, że jestem skończonym bladziochem i w tego typu ubraniach wyglądam jak topielica. Nowy rok  tej marki to połączenie konstrukcji inspirowanej latami 70-tymi z tkaninami wyjętymi z lat 90-tych.

Balmain nie słynie z minimalizmu i tej kolekcji też do niego daleko. Jednak jest w niej harmonia, którą trudno osiągnąć przy takiej ilości kolorów i wzorów. Większość materiałów ma lekko opalizującą poświatę, która rozświetla także twarze modelek. Nie wiem co dało taki efekt, ale te zdjęcia wyglądają jakby były robione w czasie „złotej godziny”. Może dlatego całość daje wrażenie zmysłowości w stylu vintage i kojarzy mi się z imprezą na plaży w blasku zachodzącego słońca.

Balmain Bodycon

Zupełnie inną historią są szydełkowane sukienki bodycon, na których różne odcienie nici układają się w jedną obcisłą mozaikę. Poza czernią i bielą znajdziecie tutaj wszystkie odcienie kojarzone z latem – fuksję, indygo, chłodną zieleń i trochę żółci, a może to był pomarańcz. Sami oceńcie.

Macie jakieś wakacyjne, nie tylko modowe, plany?

Balmain Resort 2017

Balmain Resort 2017

Komplet poniżej to majstersztyk wyczucia. Bo gdyby ktoś powiedziałby mi, że niebiesko – zielono – czerwony komplet z rozszerzonymi nogawkami we wzór słojów drewna będzie mi się podobał, to bym nie uwierzyła.

Balmain Resort 2017

Balmain Resort 2017

Balmain Resort 2017

Balmain Resort 2017

Balmain Resort 2017

Balmain Resort 2017

Balmain Resort 2017

Źródła:

http://www.vogue.com/fashion-shows/resort-2017/balmain

  • Na zdjęciach stroje wyglądają imponująco, aczkolwiek jak sobie pomyślę o człowieku tak ubranym w rzeczywistym świecie to już nie jest tak kolorowo.

  • Przyznaję, że niemal wszystkie te kreacje robią wielkie wrażenie, wspaniałe podkreślenie kobiecości. 🙂