Louis Vuitton Cruise 2017

Louis Vuitton Cruise 2017

Na początku chciałam policzyć warstwy, w które ubrał modelki Nicolas Ghesquière, ale dałam sobie spokój i skupiłam się na ogólnym wrażeniu jakie zostawia najnowsza kolekcja Louis Vuitton. Po raz kolejny możemy się przekonać, że dekonstrukcja jest piękna.

Chociaż podstawa była bardzo zabudowana to po tych wszystkich wycięciach robi sportowe wrażenie. Co tłumaczy miejsce zaprezentowania kolekcji Rio de Janeiro. Widać w niej odbicie zbliżającej się Olimpiady. W świecie, w którym większość trendów dezaktualizuje się po pół roku, stworzenie kolekcji pasującej do wydarzeń w dniu premiery i rok później wydaje się niemożliwe. Jestem ciekawa, czy w 2017 pianka scuba nie będzie już przeżytkiem.

Druga część linii jest trochę bardziej glamour dzięki skórze, dużej ilości guzików w marynarkach i kamizelkach oraz bardziej stonowanej kolorystyce. Te modele łatwiej mi sobie wyobrazić na ulicach w 2017 roku. Buty w tej kolekcji, tak jak kostiumy, zostały pozbawione części cholewki. W większości wypadków czarną skórę przełamują wystające kolorowe skarpetki.

Włożylibyście taką kombinację kolorów i czy będziecie śledzić wydarzenia z olimpiady, czy tak jak ja ograniczycie się do tego co powiedzą w wiadomościach?

Louis Vuitton Cruise 2017

Louis Vuitton Cruise 2017

Louis Vuitton Cruise 2017

Louis Vuitton Cruise 2017

Louis Vuitton Cruise 2017

W tej kolekcji najbardziej nie podobają mi się hybryda japonek i botek, którą widzicie poniżej. Nie mają ani lekkości pierwszych, ani kompletności drugich i nie mogę oprzeć się wrażeniu, że czegoś tu brakuje.

Louis Vuitton Cruise 2017

Louis Vuitton Cruise 2017

Źródła:

http://www.vogue.com/fashion-shows/resort-2017/louis-vuitton