Safa Sahin – tworzenie kwasem

Safa Sahin - płynna koronka

Dzisiaj mam dla Was kolekcję, która jak na tego projektanta jest dość minimalistyczna. Safa Sahin już tutaj udowodnił, że nie brakuje mu fantazji. A teraz pokazuje, że potrafi stworzyć awangardową linię, w której da się chodzić. Estetycznie blisko jej do „Gnijącej panny młodej” bo wzór na strukturze butów Safa Sahin przypomina kształty powstałe w procesie dekonstrukcji, na przykład wytrawiania kwasem, ale nie ma tutaj nic przypadkowego.

Patrząc na poszczególne modele nie można oprzeć się wrażeniu, że tak naprawdę było w nich więcej materiału, który w czasie ich powstawania został usunięty, zostawiając dużo przestrzeni, którą sami musimy sobie dopowiedzieć. Chętnie zobaczyłabym jak czerń tych pantofelków kontrastowałaby z kolorem skóry.

Podoba Wam się ten rodzaj zdobienia poprzez odejmowanie, czy to zbyt wiele, a wzór za bardzo przypomina strzępy?

 

Safa Sahin - płynna koronka

Buty, które widzicie powyżej podobają mi się najbardziej z całej linii. W zamkniętym obrysie widać wzór, który nie może być przypadkowy. Odpowiada mi tez kontrast aksamitnej cholewki z błyszczącą podstawą przypominającą artystyczną wersję kolumny.

Safa Sahin - płynna koronka

Wersja peep toe wygląda jak brzydszy brat całej reszty, ale trzeba przyznać, że projektantowi nie brakuje konsekwencji. Nawet jeśli to co z niej wychodzi ma bardziej przekonującą treść niż w formę. Ostatecznie jest w nich coś gotyckiego i turpistycznie pięknego.

Safa Sahin - płynna koronka

Źródła:

http://www.heavenhasheels.com/blog/safa-sahin-melting

  • Wyglądają ciekawie, ale na nogi bym ich nie założyła 🙂

  • Sama jestem zaskoczona tym, co teraz powiem, ale podobają mi się te buty 😀

  • Te buty są jakieś… dziwne. Ale ciekawe. Trochę awangardowe, ale coś w nich jest 🙂

  • Coś w nich jest, kolejne działa sztuki, w których nie wyobrażam sobie chodzenia. 🙂

  • paula

    O rany! Kompletnie nie mój styl i bym nie ubrała, ale trzeba to przyznać – buty są zdecydowanie inne niż te, które widzi się na ulicy.

  • Czyste szaleństwo, ale w tym tkwi ich urok. 🙂