Odkrycia lutego

Odkrycia lutego

Też luty przecieka Wam przez palce? Niby był krótszy od reszty miesięcy najwyżej o dwa dni, ale minął zanim się obejrzałam. Zapraszam na dwie recenzje seriali, jeden klasyczny film i jedno anime. Koniecznie pochwalcie się rzeczami, które sami odkryliście w tym miesiącu.

Odkrycia lutego

Better call Saul

Wszyscy fani Breaking Bad pewnie kojarzą Saula Goodmana. Prawnika głównych bohaterów i speca od prania brudnych pieniędzy. Ta postać okazał się tak ciekawa, że doczekała się własnego serialu. Spodziewałam się dobrej komedii i chociaż szybko okazało się, że bliżej mu do tej czarnej lub dramatu, to i tak nie umiałam oderwać się od ekranu.

Odkrycia lutego

Wolny strzelec

Od pierwszej sceny wiadomo, że z głównym bohaterem coś jest nie tak. Gdy dodacie do tego rządzę sensacji, zasadę „krew na pierwszą stronę” i konkurencję w branży, to będziecie mieli prawie pełny obraz emocji jakie budzi ten film. Z jednej strony, gdy patrząc jak daleko można się posunąć chcąc zdobyć dobry materiał, czujemy ulgę, bo to fikcja. A z drugiej czasami połowa wieczornych wiadomości to katastrofy, wypadki lub pożary. Ciekawe czy ktoś policzył ile czasu antenowego poświęcono na spekulacje dotyczące Kajetana P.

Odkrycia lutego

The Fall

Jeżeli szukacie serialu na wieczór po męczącym dniu to The Fall będzie dobrym wyborem. Umiarkowanie skomplikowana intryga opowiada o mordercy kobiet grasującym w Belfaście. Jedną z głównych ról gra Jamie Dornan, którego po „Pięćdziesięciu twarzach Greya”, chyba już nigdy nie będę w stanie traktować poważnie, ale w tej produkcji się sprawdził.

Odkrycia lutego

Księżniczka Mononoke

Od lat nie oglądałam żadnego anime, chociaż wychowałam się na Sailor Moon i Pokémonach. Miło było przypomnieć sobie ten rodzaj estetyki. Obawiałam się, że z tym filmem będzie tak jak z niektórymi książkami, którymi zachwycałam się w dzieciństwie, a teraz nie byłabym w stanie przez nie przebrnąć. Jednak spodobało mi się japońskie podejście do opowiadania historii i mitologia w której została ona osadzona.

  • Też w tym miesiącu odkryłam The Fall… niestety nie powalił mnie. Miło się go oglądało, ale akcja dość powolna, głowna bohaterka jakaś taka dziwna. Jedynie Jamie Dornan pozytywnie zaskakuje.

  • kobietausteru

    Ja też wychowałam się na Sailor Moon i kochałam mangi <3 Dlatego darzę ogromnym sentymentem anime i kiedy mam możliwość to wracam myślami do tamtych beztroskich czasów, kiedy głównym problemem było to, czy w kioskach był już mój ulubiony magazyn Kawaii 😉

  • Wolny strzelec 😉 Pozdrawiam ciepło, Daria xxx

  • U mnie na liście czeka „Better call Saul” 🙂

  • Też wychowałam się na Sailor Moon 🙂 Jednak wydaje mi się, że z anime już wyrosłam – sprawdzimy. Pozostałe propozycje też bardzo ciekawe. „Better call Saul” i „The Fall” od dawna są na mojej długiej liście, teraz dopisuję do niej jeszcze „Wolnego strzelca”.

  • Wiele słyszałam o Fall o zamierzam się zabrać niedługo za oglądanie! 🙂

  • Nie jestem fanką seriali, ale The Fall chyba do mnie najbardziej przemawia.

  • Muszę koniecznie zacząć oglądać ten serial The Fall, tylko doba ma tak mało godzin. 🙂 Mnie luty też szybciutko upłynął, zdecydowanie za szybko, ale tyle ciekawych rzeczy się w nim działo. 🙂