Szkicownik 4

Szkicownik 4

Styczeń i luty były miesiącami portretów. To pierwszy szkicownik zrobiony w pełni elektronicznie. Ostatni raz miałam ołówek w ręce chyba w styczniu. Bardzo spodobała mi się ta technika, chociaż nie czuję się jeszcze pewnie jeśli chodzi o kolor, ale nie wszystko na raz.

Jestem dumna z rysunku poniżej. Lubię rysować ładne twarze, ale to te starsze są wyzwaniem, gdy trzeba oddać charakter człowieka razem ze zmarszczkami, wszystkimi nierównościami i zmęczonym wzorkiem patrzącym prosto na widza.

Szkicownik 4

Na żywo kreska na powiece nigdy nie wychodzi mi równo, dlatego chętnie przerzuciłabym się na taką formę malowania jaskółki. Minęła chwila zanim nauczyłam się rysować „widzące” oczy, ale cieszę się, że w końcu do mnie dotarło, że najważniejsze jest właściwe rozmieszczenie błysków.

Szkicownik 4

Jak widać na rysunku poniżej ciągle uczę się rysowania włosów, najchętniej pominęłabym ten etap tylko dlatego, bo nie jestem do końca zadowolona z wyników. Co do twarzy, to zawsze podziwiałam osoby potrafiące oddać podobieństwo obiektu dzięki kilku liniom. Kiedyś też dojdę do takiej wprawy.

Szkicownik 4

Na facebooku ten portret został określony jako twarz ludzi lodu z Gry o Tron. Może coś w tym jest. Lubię takie wyraziste linie.

 

Szkicownik 4

Ostatnie trzy rysunki są najlepszym przykładem na to, że czas w jakim powstanie dane dzieło wcale nie musi przekładać się na jego jakość. Ciekawe czy zgadniecie, który z nich powstał najszybciej.

Jeżeli chcecie być na bieżąco zapraszam na mój Instagram i Facebooka.

Poprzednie części szkicownika znajdziecie tutaj, tutaj i tutaj.

Szkicownik 4

Szkicownik 4

 

Szkicownik 4