George Pantsulaia Spring 2016

George Pantsulaia

Gdyby nie konieczność codziennego prasowania koszul to nie miałabym nic przeciwko chodzeniu na co dzień w garniturze. Dlatego z kolekcji prezentowanych na Fashion Week w Tbilisi najbardziej spodobała mi się wiosenna wizja George Pantsulaia, który całą swoją linię zbudował z różnych interpretacji tego cywilnego munduru.

Po opisie można spodziewać się czegoś androgenicznego, co będzie próbowało podkreślać męskie cechy damskich sylwetek, ale jest odwrotnie. W żadnych innych sukienkach modelki nie mogły wyglądać tak kobieco. Kawałkiem klasyki jest kreacja z pierwszego zdjęcia. Przedłużona marynarka noszona w roli sukienki zawsze wygląda zmysłowo. Bez względu na to, czy ma wcięcie w talii, czy nie.

George Pantsulaia

 

George Pantsulaia

Ten zestaw jest moim faworytem. Czerwone usta jako jedyny akcent kolorystyczny idealnie pasują do płaszcza z pierzastym dołem i sukienki opinającej modelkę. Cieszę się, że nie pojawiły się tu skórzane rękawiczki, które można było zobaczyć w innych zestawieniach.

 

 

Woalka kojarzy mi się z czymś co nawet w żywych kolorach zalicza się do vintage, ale ta tutaj wygląda nowocześnie i pewnie strasznie ogranicza pole widzenia.

 

Biżuteria jest jedną z najbardziej wyrazistych elementów tej kolekcji. Po tym co pokazał George Pantsulaia stwierdzam, że muszę znaleźć swoją nausznicę. Fryzury też są minimalistyczne, każda modelka ma kok z połowy włosów (jeżeli długość na to pozwala).

 

 

 

Źródła zdjęć:

http://www.vogue.com/fashion-shows/tbilisi-spring-2016/george-pantsulaia