Gdy nie wiesz o czym pisać

o czym pisać

Nie lubimy się denerwować, ale czasami nic innego nie możemy zrobić. Są sytuacje kiedy najlepiej się porządnie wkurzyć. Szczególnie, gdy jesteś blogerem i musisz coś napisać. Nie trudno o wenę kiedy, pisze się o swoich pasjach i rzeczach których nie potrafimy znieść. Mogłabym do tego dodać posty marudzone, ale wiadomo, że tego nikt nie czyta.

Poniżej znajdziecie mój przepis na artykuł terapeutyczny. Nigdzie nie potrafimy tak wspinać się na wyżyny własnej ironii i błyskotliwości, jak w dyskusji. Nie piszę kłótni, bo to nie ta forma komunikacji. Pamiętajcie, że Wasi czytelnicy zaglądają na waszą stronę z sympatii (przynajmniej w większości przypadków).

 

o czym pisać

Znajdź temat

Lubimy myśleć o sobie, że jesteśmy unikatowi, ale tylko częściowo mogę się z tym zgodzić. Jeżeli coś nas denerwuje to na pewno w tym czterdziestomilionowym kraju ktoś podzieli tę furię. Znajdź temat, który denerwuje jak największą liczbę ludzi i pisz. Każdy tekst powinien wzbudzać emocje, ale ten konkretny ma zostawić w głowie Twoich czytelników taki komunikat – „jak dobrze, że nie tylko mnie to wkurza”. Lubimy czuć się częścią jakiejś zbiorowości, chociaż tacy z nas indywidualiści.

Rozwiń swój temat

Teraz będzie pod górkę. Zakładając, że chcesz wznieść się ponad plucie jadem. Będziesz musiał znaleźć rzeczowe argumenty, które uzasadnią Twój stosunek do tematu. Im bardziej ognisty był wstęp, tym łatwiej uznać Cię z furiata, więc udowodnij, że  poza emocjami masz coś więcej do powiedzenia. Bądź chłodny i rzeczowy. Musisz udowodnić, że temat jest ważny w jak najbardziej obiektywny sposób.

Katharsis

Na koniec zostawiłam to co najtrudniejsze – rozwiązanie. Chcemy eliminować wkurzające rzeczy z naszego otoczenia, dlatego powinieneś zaproponować rozwiązanie opisywanego problemu. Jeśli jesteś ekspertem w tej części napisz kilka konkretów, może twoja recepta trafi na podatny grunt. Jeśli nie znasz rozwiązania, możesz poprosić o pomoc swoich czytelników. W końcu chodzi o wymianę myśli. Może Twój gniew zmieni to miejsce na lepsze.

o czym pisać

Zdjęcia: James Jester, Chris Joel Campbell, Nabeel Syed

  • Izabela Pycio

    Taki artykuł terapeutyczny ma swoją moc, świetny pomysł. 🙂

  • Andrzej Kidaj – blog.ad3.eu

    Dla mnie najgorszy etap, to zabranie się za to. Mam pełną listę pomysłów, do większości mam materiały. Ale jak pomyślę, że trzeba je zebrać i usystematyzować to mnie wielkie niechciejstwo ogarnia. Wręcz książkowy przykład prokrastynacji o której zresztą też pisałem, bo jestem jej świadom, ale nie zawsze umiem zwalczyć 🙂

  • Nieidealna Anna

    A ja nie narzekam na wenę, ale na brak czasu – nie sądziłam, że bycie mamą mnie, aż tak pochłonie, a może to wymówka ?:)

    • To jedna z niewielu wymówek w które wierzę ?

      • Nieidealna Anna

        Rozumiem 😀

  • HankaSkakanka.pl

    Najgorzej jest chyba dla mnie przebrnąć przez etap pierwszy 🙂

    • To zależy, czy łatwo Cię wkurzyć 🙂

  • Ola | Mikmok blog

    Musiałam Cię dzisiaj zalajkować na Facebooku, bo widzę, że mi Twoje teksty umykają, a wszystkie są świetne 🙂

    Przepis mnie trochę rozbawił – nie wiem, czy to dobrze? 😉

    • Bardzo dobrze, bo większość ludzi wkurzając się jest jednocześnie bardzo zabawna 🙂

  • Ola Collage

    Ja mam raczej problem z trzymaniem języka za zębami i boje się że pewnego razu napiszę taki post, że wszystkie moje prawdziwe żale znajdą w nim miejsce 🙂 narazie nie mam problemu z tematami tylko dopasowaniem tematów do szerszego grona odbiorców. Bardzo fajny wpis 🙂

    • Fajną techniką jest pisanie pamiętnika. Jeśli coś Cię denerwuje mimo zapisania w dzienniku to może warto napisać publicznie 🙂 Oczywiście trzymając się tego, że na koniec ma wyć konstruktywnie.

      • Ola Collage

        Racja 🙂

  • a ja stawiam na pozytywne emocje, i na to, aby rozwiązywać problemy, już od razu w poście. Oczywiście, jest mnóstwo rzeczy, które mnie denerwują, ale szczerze mówiąc nie wiem jak bardzo musiałabym się wkurzyć, abym napisała coś negatywnego na blogu 🙂

    • Faktycznie nie uwzględniłam w poście jednej rzeczy – lepiej takich rzeczy nie pisać za często bo wyjdzie z tego same marudzenie 🙂

  • By asai

    Bardzo fajny tekst 😀 Pozytywy pozytywami, ale nie oszukujmy się, że nie otaczają nas sam takie rzeczy…

  • Social Media Mixer

    Ciekawy tekst, ja chyba w gniewie nie piszę, mam inne sposoby na jego rozładowanie.

  • Dominik Jędrzejczak

    Na blogu najlepiej opisywać rozwiązania problemów ludzi, wtedy mamy zadowolonych czytelników, którzy wracają po więcej i chętniej kupują 🙂

  • Ja o dziwo po tylu latach pisania wciąż mam masę tematów które chce poruszyć, zwykle wręcz brakuje mi czasu 🙂

  • mint with raspberry

    Jaki świetny tekst, bardzo przyjemnie się Ciebie czyta:)

  • Pingback: Nie spełnisz swoich postanowień noworocznych - The Odd Shoes()