Shoes: Pleasure and Pain

Shoes: Pleasure and Pain

Piszę tutaj już od ponad roku, więc mogę Wam powiedzieć po co właściwie powstał ten blog. Chciałam mieć wszystkie buty, które mi się podobają w jednym miejscu, ale nigdy nie sądziłam, że znajdę się w lokalizacji gdzie będą one wszystkie, fizycznie.

Shoes: Pleasure and Pain

Zdjęcie: Victoria & Albert Museum

Wystawa w Muzeum Victorii i Alberta w Londynie składa się z ponad 250 par butów i obrazuje to czym tak naprawdę jest obuwie. Naszą małą obsesją, która swój początek ma już w starożytności. Wynoszenie się ponad innych za pomocą obcasów lub platform nie jest współczesnym wynalazkiem i nigdy nie było przypisane jedynie kobietom. Zgodnie z tytułem tej ekspozycji jest coś sadomasochistycznego w noszeniu wysokich obcasów. Ból połączony z satysfakcją, bo chociaż wiemy, że pod koniec dnia będziemy tego żałować to i tak wzdychamy do szpilek, które przeczą prawom grawitacji i zwykłej fizjologi. Miażdżymy swoje stopy w coraz bardziej wymyślnych formach.

Ekspozycja poświęcona historii przeplatała to co najciekawsze, czyli buty w których chodziła Marilyn Monroe, platformy Vivienne Westwood w których Naomi Campbell upadła na wybiegu w 1993, czy pantofelki Carrie Bradshaw. Poza klasyką można było zobaczyć tu takie unikaty jak buty z linii Fetish Davida Lyncha i Christiana Louboutina.

Piętro wystawy było poświęcone technologi tworzenia obuwia, także tym najbardziej nowoczesnym, dlatego znalazłam tam Nova Shoes Zahy Hadid, Mojito Juliana Hakesa i Untitled Chau Har Lee. Jedną z najciekawszych rzeczy był zobrazowany proces powstawania buta. Od szkicu, przez wykrój na skórze, po kompletny egzemplarz. Miałam mieszane uczucia widząc szpilki Manolo Blahnika rozprute na części. Widok smutny, ale dobrze wiedzieć jak to wygląda od środka. Znałam te dzieła sztuki, ale na żywo robią dużo większe wrażenie szczególnie buty Aleksander Mcqueena i kryształowe pantofelki z filmu Cinderella Disneya.

Wystawa trwa do 31 stycznia 2016 roku i jeżeli w tym czasie będziecie w Londynie, to musicie tam zajrzeć, nie mówię tylko o kobietach. Ekspozycję z butami poprzedza kilka modowych perełek: